zaawansowane >>
Zaloguj się
FORUM

Zabawa w opowiadanie.

Na wszystkie tematy...
AUTOR

Wysłany: 06 Lis 2009 09:24

Stary Gandalf na swej wieży dzisiaj z plazmy w Ciebie mierzy, lecz plazma mu się rozlała i całą wylał pod wieże na daikibe young małą. Niestety wieża była z cegieł, lekko starych i bardzo krzywo położona, dlatego rozlana plazma spaliła most, który przez fosę prowadził daikiby uciekające przed plazmą. Teraz stały biedne pod murem, który nagle się rozpadł, by Gandalfa pochłonąć w ciemną wody otchłań. Daikiby uciekły przez rozwalony fragment muru, który ułożył się w kształt dużej litery przypominającej nieco kształtem prastary stanik. W otchłani zaś Gandalf właśnie odzyskał przytomność, wstał, wciągnął swój brzuszek, podrapał się po głowie i puścił bąka, na którym wzleciał dość wysoko, skierował się w strone ulubionego baru, aby napić się ulubionego wywaru ze zgnitych parówek booruma, który dodawał sił witalnych jak również niezłego kopa. Wiięć teraz Gandalf wkórwiony uleciał ponad nisko zalegające burzowe chmury, które zamieniły się w mroczne
doom0700
Watcher

Awatar użytkownika

Offline
 
Posty: 46
Dołączenie: 25 Paź 2009 01:33
Punkty: 92
Nazwa Avatara: Michał doom0700 Smith
Society: www.EntropiaForum.pl

Wysłany: 06 Lis 2009 18:41

Stary Gandalf na swej wieży dzisiaj z plazmy w Ciebie mierzy, lecz plazma mu się rozlała i całą wylał pod wieże na daikibe young małą. Niestety wieża była z cegieł, lekko starych i bardzo krzywo położona, dlatego rozlana plazma spaliła most, który przez fosę prowadził daikiby uciekające przed plazmą. Teraz stały biedne pod murem, który nagle się rozpadł, by Gandalfa pochłonąć w ciemną wody otchłań. Daikiby uciekły przez rozwalony fragment muru, który ułożył się w kształt dużej litery przypominającej nieco kształtem prastary stanik. W otchłani zaś Gandalf właśnie odzyskał przytomność, wstał, wciągnął swój brzuszek, podrapał się po głowie i puścił bąka, na którym wzleciał dość wysoko, skierował się w strone ulubionego baru, aby napić się ulubionego wywaru ze zgnitych parówek booruma, który dodawał sił witalnych jak również niezłego kopa. Wiięć teraz Gandalf wkórwiony uleciał ponad nisko zalegające burzowe chmury, które zamieniły się w mroczne i bezlitosne gradobicie, które przypominało

 

pepin
Strong

Awatar użytkownika

Offline
 
Posty: 621
Dołączenie: 23 Paź 2009 19:18
Miejscowość: Lubin
Punkty: 1318
Nazwa Avatara: PEPIN PEPINEK PEPIN
Society: www.EntropiaForum.pl
Nr GG: 1316738

Wysłany: 06 Lis 2009 22:34

Stary Gandalf na swej wieży dzisiaj z plazmy w Ciebie mierzy, lecz plazma mu się rozlała i całą wylał pod wieże na daikibe young małą. Niestety wieża była z cegieł, lekko starych i bardzo krzywo położona, dlatego rozlana plazma spaliła most, który przez fosę prowadził daikiby uciekające przed plazmą. Teraz stały biedne pod murem, który nagle się rozpadł, by Gandalfa pochłonąć w ciemną wody otchłań. Daikiby uciekły przez rozwalony fragment muru, który ułożył się w kształt dużej litery przypominającej nieco kształtem prastary stanik. W otchłani zaś Gandalf właśnie odzyskał przytomność, wstał, wciągnął swój brzuszek, podrapał się po głowie i puścił bąka, na którym wzleciał dość wysoko, skierował się w stronę ulubionego baru, aby napić się ulubionego wywaru ze zgniłych parówek booruma, który dodawał sił witalnych jak również niezłego kopa. Więć teraz Gandalf wkurwiony uleciał ponad nisko zalegające burzowe chmury, które zamieniły się w mroczne i bezlitosne gradobicie, które przypominało nieco kształtem prastary stanik.
doom0700
Watcher

Awatar użytkownika

Offline
 
Posty: 46
Dołączenie: 25 Paź 2009 01:33
Punkty: 92
Nazwa Avatara: Michał doom0700 Smith
Society: www.EntropiaForum.pl

Wysłany: 07 Lis 2009 02:13

Stary Gandalf na swej wieży dzisiaj z plazmy w Ciebie mierzy, lecz plazma mu się rozlała i całą wylał pod wieże na daikibe young małą. Niestety wieża była z cegieł, lekko starych i bardzo krzywo położona, dlatego rozlana plazma spaliła most, który przez fosę prowadził daikiby uciekające przed plazmą. Teraz stały biedne pod murem, który nagle się rozpadł, by Gandalfa pochłonąć w ciemną wody otchłań. Daikiby uciekły przez rozwalony fragment muru, który ułożył się w kształt dużej litery przypominającej nieco kształtem prastary stanik. W otchłani zaś Gandalf właśnie odzyskał przytomność, wstał, wciągnął swój brzuszek, podrapał się po głowie i puścił bąka, na którym wzleciał dość wysoko, skierował się w stronę ulubionego baru, aby napić się ulubionego wywaru ze zgniłych parówek booruma, który dodawał sił witalnych jak również niezłego kopa. Więć teraz Gandalf wkurwiony uleciał ponad nisko zalegające burzowe chmury, które zamieniły się w mroczne i bezlitosne gradobicie, które przypominało nieco kształtem prastary stanik. Gandalf czując smród bąka

 

Image
JohnnyBravo
Strong

Awatar użytkownika

Offline
 
Posty: 756
Dołączenie: 19 Mar 2009 17:18
Miejscowość: Nowy Sącz
Punkty: 1556
Nazwa Avatara: Johnny JB Bravo
Society: www.EntropiaForum.pl
Nr GG: 820717

Wysłany: 07 Lis 2009 02:30

Stary Gandalf na swej wieży dzisiaj z plazmy w Ciebie mierzy, lecz plazma mu się rozlała i całą wylał pod wieże na daikibe young małą. Niestety wieża była z cegieł, lekko starych i bardzo krzywo położona, dlatego rozlana plazma spaliła most, który przez fosę prowadził daikiby uciekające przed plazmą. Teraz stały biedne pod murem, który nagle się rozpadł, by Gandalfa pochłonąć w ciemną wody otchłań. Daikiby uciekły przez rozwalony fragment muru, który ułożył się w kształt dużej litery przypominającej nieco kształtem prastary stanik. W otchłani zaś Gandalf właśnie odzyskał przytomność, wstał, wciągnął swój brzuszek, podrapał się po głowie i puścił bąka, na którym wzleciał dość wysoko, skierował się w stronę ulubionego baru, aby napić się ulubionego wywaru ze zgniłych parówek booruma, który dodawał sił witalnych jak również niezłego kopa. Więć teraz Gandalf wkurwiony uleciał ponad nisko zalegające burzowe chmury, które zamieniły się w mroczne i bezlitosne gradobicie, które przypominało nieco kształtem prastary stanik. Gandalf czując smród bąka, pomyślał sobie 'po co bąka trzymać w d@pie niech polata po chałupie'.

p.s sorry nie mogłem się powstrzymać ;)

 

Image
Image
Konto utworzone : 2006-02-04
Fabik
Soldier

Awatar użytkownika

Offline
 
Posty: 293
Dołączenie: 02 Maj 2009 18:34
Punkty: 586
Nazwa Avatara: Squall Fabik Lionheart
Society: www.entropiaforum.pl

Wysłany: 07 Lis 2009 03:13

Stary Gandalf na swej wieży dzisiaj z plazmy w Ciebie mierzy, lecz plazma mu się rozlała i całą wylał pod wieże na daikibe young małą. Niestety wieża była z cegieł, lekko starych i bardzo krzywo położona, dlatego rozlana plazma spaliła most, który przez fosę prowadził daikiby uciekające przed plazmą. Teraz stały biedne pod murem, który nagle się rozpadł, by Gandalfa pochłonąć w ciemną wody otchłań. Daikiby uciekły przez rozwalony fragment muru, który ułożył się w kształt dużej litery przypominającej nieco kształtem prastary stanik. W otchłani zaś Gandalf właśnie odzyskał przytomność, wstał, wciągnął swój brzuszek, podrapał się po głowie i puścił bąka, na którym wzleciał dość wysoko, skierował się w stronę ulubionego baru, aby napić się ulubionego wywaru ze zgniłych parówek booruma, który dodawał sił witalnych jak również niezłego kopa. Więć teraz Gandalf wkurwiony uleciał ponad nisko zalegające burzowe chmury, które zamieniły się w mroczne i bezlitosne gradobicie, które przypominało nieco kształtem prastary stanik. Gandalf czując smród bąka, pomyślał sobie 'po co bąka trzymać w d@pie niech polata po chałupie'.
Po czym Gandalf puścił pawia

 

Image
JohnnyBravo
Strong

Awatar użytkownika

Offline
 
Posty: 756
Dołączenie: 19 Mar 2009 17:18
Miejscowość: Nowy Sącz
Punkty: 1556
Nazwa Avatara: Johnny JB Bravo
Society: www.EntropiaForum.pl
Nr GG: 820717

Wysłany: 07 Lis 2009 11:35

Stary Gandalf na swej wieży dzisiaj z plazmy w Ciebie mierzy, lecz plazma mu się rozlała i całą wylał pod wieże na daikibe young małą. Niestety wieża była z cegieł, lekko starych i bardzo krzywo położona, dlatego rozlana plazma spaliła most, który przez fosę prowadził daikiby uciekające przed plazmą. Teraz stały biedne pod murem, który nagle się rozpadł, by Gandalfa pochłonąć w ciemną wody otchłań. Daikiby uciekły przez rozwalony fragment muru, który ułożył się w kształt dużej litery przypominającej nieco kształtem prastary stanik. W otchłani zaś Gandalf właśnie odzyskał przytomność, wstał, wciągnął swój brzuszek, podrapał się po głowie i puścił bąka, na którym wzleciał dość wysoko, skierował się w stronę ulubionego baru, aby napić się ulubionego wywaru ze zgniłych parówek booruma, który dodawał sił witalnych jak również niezłego kopa. Więć teraz Gandalf wkurwiony uleciał ponad nisko zalegające burzowe chmury, które zamieniły się w mroczne i bezlitosne gradobicie, które przypominało nieco kształtem prastary stanik. Gandalf czując smród bąka, pomyślał sobie 'po co bąka trzymać w d@pie niech polata po chałupie'.
Po czym Gandalf puścił pawia, który rozwinął skrzydła, i poleciał
doom0700
Watcher

Awatar użytkownika

Offline
 
Posty: 46
Dołączenie: 25 Paź 2009 01:33
Punkty: 92
Nazwa Avatara: Michał doom0700 Smith
Society: www.EntropiaForum.pl

Wysłany: 07 Lis 2009 22:22

Stary Gandalf na swej wieży dzisiaj z plazmy w Ciebie mierzy, lecz plazma mu się rozlała i całą wylał pod wieże na daikibe young małą. Niestety wieża była z cegieł, lekko starych i bardzo krzywo położona, dlatego rozlana plazma spaliła most, który przez fosę prowadził daikiby uciekające przed plazmą. Teraz stały biedne pod murem, który nagle się rozpadł, by Gandalfa pochłonąć w ciemną wody otchłań. Daikiby uciekły przez rozwalony fragment muru, który ułożył się w kształt dużej litery przypominającej nieco kształtem prastary stanik. W otchłani zaś Gandalf właśnie odzyskał przytomność, wstał, wciągnął swój brzuszek, podrapał się po głowie i puścił bąka, na którym wzleciał dość wysoko, skierował się w stronę ulubionego baru, aby napić się ulubionego wywaru ze zgniłych parówek booruma, który dodawał sił witalnych jak również niezłego kopa. Więć teraz Gandalf wkurwiony uleciał ponad nisko zalegające burzowe chmury, które zamieniły się w mroczne i bezlitosne gradobicie, które przypominało nieco kształtem prastary stanik. Gandalf czując smród bąka, pomyślał sobie 'po co bąka trzymać w d@pie niech polata po chałupie'.
Po czym Gandalf puścił pawia, który rozwinął skrzydła, i poleciał wysoko ponad chmury, gdzie

 

pepin
Strong

Awatar użytkownika

Offline
 
Posty: 621
Dołączenie: 23 Paź 2009 19:18
Miejscowość: Lubin
Punkty: 1318
Nazwa Avatara: PEPIN PEPINEK PEPIN
Society: www.EntropiaForum.pl
Nr GG: 1316738

Wysłany: 08 Lis 2009 00:14

Stary Gandalf na swej wieży dzisiaj z plazmy w Ciebie mierzy, lecz plazma mu się rozlała i całą wylał pod wieże na daikibe young małą. Niestety wieża była z cegieł, lekko starych i bardzo krzywo położona, dlatego rozlana plazma spaliła most, który przez fosę prowadził daikiby uciekające przed plazmą. Teraz stały biedne pod murem, który nagle się rozpadł, by Gandalfa pochłonąć w ciemną wody otchłań. Daikiby uciekły przez rozwalony fragment muru, który ułożył się w kształt dużej litery przypominającej nieco kształtem prastary stanik. W otchłani zaś Gandalf właśnie odzyskał przytomność, wstał, wciągnął swój brzuszek, podrapał się po głowie i puścił bąka, na którym wzleciał dość wysoko, skierował się w stronę ulubionego baru, aby napić się ulubionego wywaru ze zgniłych parówek booruma, który dodawał sił witalnych jak również niezłego kopa. Więć teraz Gandalf wkurwiony uleciał ponad nisko zalegające burzowe chmury, które zamieniły się w mroczne i bezlitosne gradobicie, które przypominało nieco kształtem prastary stanik. Gandalf czując smród bąka, pomyślał sobie 'po co bąka trzymać w d@pie niech polata po chałupie'.
Po czym Gandalf puścił pawia, który rozwinął skrzydła, i poleciał wysoko ponad chmury, gdzie smerfy latają na krowach,
doom0700
Watcher

Awatar użytkownika

Offline
 
Posty: 46
Dołączenie: 25 Paź 2009 01:33
Punkty: 92
Nazwa Avatara: Michał doom0700 Smith
Society: www.EntropiaForum.pl

Wysłany: 08 Lis 2009 15:13

Stary Gandalf na swej wieży dzisiaj z plazmy w Ciebie mierzy, lecz plazma mu się rozlała i całą wylał pod wieże na daikibe young małą. Niestety wieża była z cegieł, lekko starych i bardzo krzywo położona, dlatego rozlana plazma spaliła most, który przez fosę prowadził daikiby uciekające przed plazmą. Teraz stały biedne pod murem, który nagle się rozpadł, by Gandalfa pochłonąć w ciemną wody otchłań. Daikiby uciekły przez rozwalony fragment muru, który ułożył się w kształt dużej litery przypominającej nieco kształtem prastary stanik. W otchłani zaś Gandalf właśnie odzyskał przytomność, wstał, wciągnął swój brzuszek, podrapał się po głowie i puścił bąka, na którym wzleciał dość wysoko, skierował się w stronę ulubionego baru, aby napić się ulubionego wywaru ze zgniłych parówek booruma, który dodawał sił witalnych jak również niezłego kopa. Więć teraz Gandalf wkurwiony uleciał ponad nisko zalegające burzowe chmury, które zamieniły się w mroczne i bezlitosne gradobicie, które przypominało nieco kształtem prastary stanik. Gandalf czując smród bąka, pomyślał sobie 'po co bąka trzymać w d@pie niech polata po chałupie'.
Po czym Gandalf puścił pawia, który rozwinął skrzydła, i poleciał wysoko ponad chmury, gdzie smerfy latają na krowach, które bombardują minami poślizgowymi

 

Image
JohnnyBravo
Strong

Awatar użytkownika

Offline
 
Posty: 756
Dołączenie: 19 Mar 2009 17:18
Miejscowość: Nowy Sącz
Punkty: 1556
Nazwa Avatara: Johnny JB Bravo
Society: www.EntropiaForum.pl
Nr GG: 820717

PoprzedniaNastępna

Powróć do Hyde Park

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

Strona głównaZespółUsuń cookies utworzone przez forum • Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)
cron